Gry planszowe przeżywają swoją drugą młodość

Co robić w czasie spotkania towarzyskiego, które odbywa się u kogoś w domu? Dobrze, pytanie jest retoryczne, niemal każdy odpowie bowiem, że jest to znakomita okazja do tego, aby wspólnie napić się alkoholu. Nie mam zamiaru tego kwestionować, ale może warto zrobić coś jeszcze? Znakomitym rozwiązaniem okazują się gry planszowe. Kojarzymy je z czasów naszego najwcześniejszego dzieciństwa, kiedy to z uporem godnym lepszej sprawy wymuszaliśmy na rodzicach i starszym rodzeństwie, aby ktoś wreszcie zlitował się nad nami i zagrał w tego nieszczęsnego „chińczyka” i jeśli ktoś z nas sądził, że z czasem o nich zapomnimy, pomylił się sromotnie.

A przecież nie możemy nie zgodzić się z tym, że gry planszowe nie miały łatwego zadania. Dość szybko zostały wyparte przez gry komputerowe, które pozwoliły nam na podniesienie rozgrywki na nowy, bez porównania wyższy poziom. W grach planszowych zawsze oczekuje się od nas, że uruchomimy własną wyobraźnię, jeśli jednak gramy na komputerze, nie ma takiej potrzeby. Tu wszystko jest podane „na tacy” bez żadnego niedomówienia, a my możemy sobie ponarzekać, że grafika jest niezbyt realistyczna, dialogi są sztuczne, a do tego komputer ma zerową inteligencję.

Dlaczego więc gry planszowe nie tylko nie umarły popadając w zapomnienie, ale przerwały i teraz mogą znowu cieszyć nas w nowych odsłonach? Być może kluczem do ich sukcesu są właśnie wspomniane już  spotkania towarzyskie. Próbowaliście kiedyś grać w ich trakcie na komputerze? Oczywiście, że tak! Ja osobiście, wiele lat temu, zaliczyłam kilka niesamowitych sesji gry HoMM III w trybie, który autorzy nazwali bodaj „gorące pośladki”. Śmiechu była kupa, bo każdy gracz musiał czekać na swoją kolejkę, a graliśmy nie w dwie lub trzy, ale w osiem osób. W pewnym momencie (choć pewnie miało to też związek ze wzmiankowanym wcześniej alkoholem) nie pamiętaliśmy już, jakie zamki budujemy, z kim jesteśmy w sojuszu i jaki jest nasz cel w rozgrywce, a wygrywała osoba, która, z różnych względów, musiała ograniczyć picie.

Gry planszowe mają tę przewagę nad komputerowymi, że łatwiej zaangażować w rozgrywkę większą liczbę graczy, kolejki przebiegają szybciej, a osoby, które czekają na swój moment prawdy, są rzeczywiście zaangażowane w to, jakie posunięcia wykonają ich rywale. Sama rozpiętość gier planszowych zasługuje zresztą na uwagę, wcale nie muszą one bowiem bazować wyłącznie na tym, czy uczestnicy rozgrywki mieli szczęście, czy też nie. W sprzedaży dostępne są zręcznościowe gry planszowe, niesamowite gry fabularne, które potrafią zabrać grającym całą noc, a wszyscy ze zdumieniem zastanawiają się, jak do tego doszło, że sen nie był im potrzebny oraz gry logiczne, w których odrobina szczęścia zawsze się przydaje, nagradzana jest jednak przede wszystkim umiejętność wyciągania wniosków nawet, jeśli wymaga to niestandardowych procedur.

Niektóre gry planszowe są znane od lat, w „chińczyka” lub w szachy z powodzeniem pogramy więc z ojcem, dziadkiem i starszym sąsiadem. Wiele jest jednak również gier relatywnie nowych, wiele zabawy ma się więc już na etapie rozpracowywania ich zasad. Nie ma zresztą znaczenia to, w co gramy. Jeśli towarzystwo składa się z osób, z którymi spotykamy się z przyjemnością, i tak będziemy zadowoleni. Nawet, jeśli przegramy. Zresztą my nie przegrywamy, my pozwalamy innym wygrać.