Wakacje w Polsce, za granicą a może coś innego?

Zbliża się czas wakacji, dlatego trzeba się zastanowić nad tym gdzie się wybrać i spędzić ten czas. Jak dla mnie możliwości jest masa. Sam preferuje podróże po Polsce, warto wspierać nasze turystyczne miejscowości. Ostatnio opisywałem Wam Ustkę (odnośnik do nieoficjalnej strony która przebija tę miejską) która jest niesamowicie atrakcyjna, szczególnie dla rodzin z dziećmi. Ale nie ma co ukrywać, że także za granicą jest bardzo dobrze i można się dobrze czuć. Wydaje się jednak, że najważniejszą kwestią będzie realizacja własnych potrzeb.

Czasami może na wakacje warto wybrać coś innego niż tylko wypoczynek. Obecnie mamy możliwości bardzo wiele ponieważ realizowane są różne projekty, które pozwalają spędzić czas nieco inaczej. Ale taki wyjątkowy projekt realizowany jest już w niektórych miastach od dziesiątek czy setek lat. Chodzi o piesze pielgrzymki na Jasną Górę. Wiele osób, również młodych właśnie w ten  sposób spędza swój czas wolny w ciągu wakacji. Dlaczego? Przecież wakacje to czas odpoczynku, czas relaksu. Dlaczego więc „zasuwać” na nogach 200,300, 400 a nawet 600 km?

Nie ma jednoznaczniej odpowiedzi. Każdy ma  w sercu swoją odpowiedź i to co skierowało go właśnie na takie wakacje. Ja spróbowałem kilka lat temu i rzeczywiście mogę powiedzieć, że mimo ogromnego zmęczenia fizycznego, z pielgrzymki wracam wypoczęty, zrelaksowany jak po wakacjach. Przede wszystkim taki psychiczny kop do góry, który daje dużo radości. Nie traktujmy pielgrzymki jak klepania modlitw. To przede wszystkim rekolekcje w drodze, ale rekolekcje, które przebiegają w radosnej atmosferze. Na pielgrzymce udało mi się poznać wiele ciekawych osób. To oczywiście wartość, której nikt mi nie zabierze. Zachęcam więc innych, by w trakcie wakacji zdecydowali się iść właśnie w tym kierunku. Według mnie rzeczywiście warto.

Pielgrzymki wędrują z całej Polski, dlatego i Wy możecie znaleźć jakieś miejsce, z którego ruszycie na Jasną Górę. I mogę Wam powiedzieć, że jeśli już się zdecydujecie to będziecie tam chcieli wracać każdego roku. Atmosfera pielgrzymki jest rzeczywiście wyjątkowa i to ona będzie decydować o tym, że zaczniecie odliczać dni do kolejnej wędrówki. Jak dla mnie nie ma już wakacji bez pielgrzymki i każdego roku przede wszystkim czekam na tą wędrówkę. Jeśli dodatkowo starcza czasu wolnego wybieram się jeszcze na jakiś tradycyjny wyjazd, ale teraz to już właśnie on stał się uzupełnieniem pielgrzymek, a nie pielgrzymka sporadycznym dodatkiem do wyjazdu wakacyjnego.