Zdjęcia na blogu – gdzie najlepiej je znaleźć?

Każdy, kto prowadzi blog w Internecie, wcześniej lub później musi zastanowić się nad tym, czy jego oprawa graficzna jest taka, jak należy. Część osób myśli o niej od samego początku, bo nie lubi brzydkiego tła, pustki i szarości, a spora grupa autorów zaczyna zastanawiać się nad tym zagadnieniem z szacunku do swoich pierwszych czytelników, którzy przecież będą czuli się lepiej skupiając się na tekstach uzupełnionych o miłe dla oka zdjęcia.

I tu pojawia się problem, skoro bowiem zdjęcia mają być miłe dla oka, warto zastanowić się nad tym, skąd je brać. Oczywiście, idealnym rozwiązaniem jest własny aparat fotograficzny, jeśli więc bloger ma odrobinę talentu i sprzęt, który pozwala na dość szybkie wykonywanie zdjęć, jest to metoda nie tylko najszybsza, ale i najbezpieczniejsza. Sama nie radzę sobie najlepiej z fotografią cyfrową, ale i mi czasem zdarza się wstawić gdzieś zdjęcie własnego autorstwa.

Co jednak robić jeśli talentu brak albo wpis dotyczy tematyki, która nie może być łatwo sfotografowana. Teoretycznie sprawa nie jest trudna, wyszukiwarka Google jest bowiem skarbnicą fotografii. Co to za problem, wejść na stronę www i skopiować jej zawartość? No, jednak mówimy o problemie, trudno bowiem zapominać o tym, że każde zdjęcie ma swojego autora.

Ja nie byłbym zachwycony, gdyby ktoś rozprzestrzeniał moją pracę nie tylko nie płacąc mi za to, ale nawet nie pytając, czy odpowiada mi takie rozwiązanie, mogę więc zakładać, że autorzy wspomnianych zdjęć również nie wykażą się zbyt dużym zrozumieniem, gdy zechcę je sobie „pożyczyć”.

Na szczęście, istnieje wiele stron, na których można znaleźć zdjęcia przeznaczone właśnie po to, aby wstawiać je na blogi. Te z największym wyborem fotografii są zazwyczaj płatne, co ma sens, skoro korzystamy z pracy innych osób, istnieje jednak przynajmniej kilka, z których można korzystać bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów.

Nie brakuje i takich, które są płatne przede wszystkim wtedy, gdy korzystamy ze zdjęć w celach zarobkowych (na przykład prowadząc stronę www), mogą być jednak używane przez blogerów nieodpłatnie. W sieci nie brakuje również przewodników po takich stronach (w tym i pisanych po polsku), znalezienie naprawdę wartościowych informacji nie jest więc aż tak trudne, aby kraść cudzą pracę.

PS. dziś bez szczegółów – w kolejnych wpisach będę się z Wami dzielił tanimi i darmowymi stronami z których można pobrać naprawdę fajne zdjęcia.